A marne bo "wziente" było 2 mln. 800 tys. czyli kto kogo przewalił?


Piosenkarz Wiśniewski, Michał, chałturę tworzył, była to jednak chałtura, powiedzmy, będąc szczodrzy, z duszą. Można by tu dla porównania przywołać tego "cygana" z Bayer Full, Sławomira Świerzyńskiego, co to śpiewał taką piosenkę, "Majteczki w kropeczki".

Wolę już Wiśniewskiego.

Obaj Panowie, "jako artyści" zasłużyli się. Jeden skubnął 2 mln. 800 tys. złotych, drugi skubał cudze teksty i piosenki, zawsze jednak przekłada się to na tantiemy.

Przyznam, ze jak patrzę na Bayer Fulla, to aż mam ochotę... plecy mu wygarbować, no nie lubię, pajaca, zwłaszcza, że się połasił, wie na co się połasił, nie czuje się jednak winny, i żałośnie biadoli, że robi się z niego łasicę. Mały paskudny krętacz.


Michał, nieco inaczej wygląda, "artystycznie", bo jako człowiek, pewnie głupcem jest. To że jako człowiek się sprzedawał całe życie, to już jego sprawa, będzie musiał z tym żyć, z wszytkimi swoimi dziećmi i żonami. Mi nic do tego.

Głupcem jest, bo nie wiem jak tam było, ale myśle, że dał się przewalić. Sądzę, że jak królik z kapelusza został wyciągnięty, by swoim nazwiskiem skok na Skok przypieczętować. Pewnie mu wmawiali, że nic się nie stanie, że go w "ochronę wezmą", tu nic takiego się nie stało. Ktoś musi beknąć. Głupotą dorównuje, wszelkim pijaczko-słupom w podobnych "dmuchanych" kategoriach. Ja spodziewałem się po nim nieco więcej "obycia". Ba nawet ich przewyższa, bo miał więcej możliwości.

"Michał Wiśniewski zdecydowanie nie tego się spodziewał, gdy przed miesiącem na sali sądowej usłyszał wyrok ws. SKOK Wołomin. Wokalista wpakował się w poważne tarapaty. Za wysuwane wobec niego zarzuty, grozi mu nawet półtora roku więzienia oraz gigantyczna kara finansowa".

Gigantyczna kara finansowa? A dzie sie podziały 2 mln. 800 tys. złotych? Spłacił cokolwiek? Ile spłacił? Bo ta gigantyczna kara finansowa, te 80 tys., to 1/35 skubniętego kapitału.

Zdaje się, ze krasć trzeba umieć, ale trzeba również wiedzieć, z kim. Grozi mu nawet "półtora roku" więzienia. Cóż, najprawdopodobniej jak już się pojawi, bo się gdzieś chwilowo zapodział, to kolejny wespół z TVN-em program nakręci, coś na kształyt "u Michała w domu". Pokryje to koszty owych 80 tys. złotych, a pewnie i nieco dodatkowego dochodu przysporzy.

Można by zapytać się pierwszego z brzegu "Ździśka", czy nie posiedziałby z pótora roku za 80 tys. złotych, Zarobić nie zarobi w "legalnej" pracy, tu w towarzystwie i cieple posiedzi. Pewnie by się zgodził.

Nasz zapodziany Michał, jeśli się odnajdzie, to, tak czy owak zarobi. Nie znam treści wyroku, ale podejrzewam, "że ten cały sendzia", który prowadził, zapomniał był o tych 2 mln. 800 tys. złotych. Zapomniał pewnie dlatego, że jeśli dobrze podejrzewam i Michała na słupa wystawiono, to ktoś inny, może nie całością dysponuje, ale znaczną częścią. Tu, gdyby "ten sendzia" nie zapomniał, to Michałowi mogło by coś w głowie zacząć świtać, że został wydymany, wydymany bo nie przygarnął, a oddać musi. Jakby sobie po takim uświadomieniu własnego wydymania coś przypomniał, to mógłby i książke napisać dla LQBT+, z tytułem "Jak dać się wydymać". Tak czy owak na swoje by wyszedł.

Myślę, że teraz odbywają się, lub już oodbyły negocjacje, ile to Michał może sobie przypomnieć, może, czy da się uniknąć "odsiatki", jak sobie nie przypomni, sami zainteresowani pomijając już samego Michała, zastanawiają się pewnie nad trzecią alternatywą, czyli jak zrobić, by Michał już nigdy sobie nie mógł przypomnieć. A może to już się stało, bo Michała "pełno było, teraz jakoby nigdzie go nie widać".

"Choć niejednokrotnie zapowiadał apelację i wydanie oficjalnego oświadczenia, jak dotąd nie nastąpiło ani jedno, ani drugie", co potwierdza moją tezę, że negocjacje albo trwają, albo już nie trwają, a za Michała, ktoś "w mediach społecznościowych sporadycznie publikuje wyłącznie rodzinne kadry".

Jest jeszcze "sztab kryzysowy", bo "prawnicy pracujący dla gwiazdora zwołali "sztab kryzysowy" i wspólnie głowili się nad wypracowaniem jak najlepszego rozwiązania dla wokalisty". Myśle, że nie o Michała im chodzi, tylko o swoje, bo jako że pracownicy, to i ktoś im musi płacić. A kto?


Mógłbym powiedzieć, ze szkoda mi chłopaka, tu jednak na myśl przychodzą wszyscy "wydymani", którzy swych oszczędności nie mogą odzyskać. A to nie wszystko, bo nie wdając się w szczegóły, jest pewnie jakiś fundusz gwarancyjny, co chyba oznacza, że każdy z nas został w osobie Michała, kolejny raz "wydymany".


---
wydymany, między innymi@dżon
... co może się stać? A nic. Jak Michał zdrowiem nie beknie, bo będzie cicho siedział, albo będzie cicho siedział faktycznie, to nic. Za jakiś czas powróci. Tu zobaczymy jak się zachowają wszelkie telewizje, agencje koncertowe, sponsorzy, czyli wszycy ci, co do tej pory Michała za nasze zatrudniali. Ja myślę, ze znów będą to robili.

Lider Bayer Full przegrał proces o autorstwo "Tawerny Pod Pijaną Zgrają”Lider Bayer Full przegrał proces, ale nie czuje się winny. "Robi się ze mnie złodzieja"
Skazany Michał Wiśniewski opuścił Polskę. "Zwołano pilny sztab kryzysowy"